W związku z opuszczeniem przez radnych Prawa i Sprawiedliwości czwartkowej (20.02.2020 r.) sesji Rady Miejskiej Turku w trakcie jej trwania, przedstawiamy swoje stanowisko oraz kilka istotnych fakt...
|
|
|
Fakty o radnych Towarzystwa Samorządowego w Turku
Andrzej Drzewiecki | 12 Styczeń, 2018 - 20:44
W opozycji są od 3 lat. A są tam, bo turkowianie mieli dosyć ich rządów. Kiedy po pierwszej turze wyborów dostali łupnia, skupili się nie na wizji miasta, lecz na dyskredytowaniu swojego przeciwnika. Jeszcze w 2013 r. ich lider głosił, że jesteśmy przygotowani na koniec ery energetyczno-węglowej, a ciepło będzie wciąż dostarczane przez elektrownię. Dziś wiemy, jak zakończyły się te przewidywania. Jednak oni sami myślą, że ich stare pomysły na Turek się sprawdzą. Mowa o radnych Towarzystwa Samorządowego w Turku. Politykach, którzy zdaje się zupełnie nie wyciągnęli wniosków po wyborczej porażce w 2014 r.
1. Uparcie chcą sprzedawać mienie wspólne Jakby tego było mało Towarzystwo Samorządowe nadal uważa, że sprzedaż gruntów miejskich, szczególnie tych leżących w atrakcyjnych częściach miasta, to dobre rozwiązanie. Ja natomiast pytam się, czy wszystko musimy przeliczać na pieniądze? Przecież samorząd to nie przedsiębiorstwo, a priorytetem powinny być zawsze potrzeby mieszkańców, a nie chęć zysku. 2. Nie mają czasu na spełnianie obowiązków radnych, bo pracują 3. Sprzeciwiać się we wszystkim Prawda o Turku burmistrza Romualda Antosika jest taka, że nie ma w nim miejsca na polityczne wybryki grupki ludzi odsuniętych od władzy. Miasto funkcjonuje pomimo ich ciągłych lamentów, stanowisk i oświadczeń. I właśnie to jest największym problemem radnych TS. Że dawno już stracili swoją wiarygodność w oczach mieszkańców. Andrzej Drzewiecki |