Od początku bieżącej kadencji miejska opozycja roztropnością nie grzeszy. Najpierw zwarła szeregi w Radzie Miejskiej przeciw burmistrzowi. Ponieśli tam sromotną klęskę, z której pozbierać się nie mogą. Teraz próbują opowiadać w swoich gazetkach i listach, czego to oni by nie zrobili dobrego dla naszego miasta. Ale najpierw muszą dostać się do władzy.
